Re: krokusy zgłoś
Natalio, najlepiej pojechać na dłużej i wypatrywać z bliska
A tak na serio, jest jeszcze frajda z oglądania krokusów na Polanie Chochołowskiej? Przyznam, że w pełni kwitnienia nigdy nie byłem. Raz zawróciłem przy parkingu przy Siwej Polanie widząc rzędy autobusów i tłumy na drodze do Chochołowskiej. Nie chciałem, patrzeć jak krokusy są deptane... A był to kwietniowy poniedziałek. Chyba wszyscy tam pojechali, bo wybrałem się w zamian nad Morskie Oko i nie było prawie nikogo
A tak na serio, jest jeszcze frajda z oglądania krokusów na Polanie Chochołowskiej? Przyznam, że w pełni kwitnienia nigdy nie byłem. Raz zawróciłem przy parkingu przy Siwej Polanie widząc rzędy autobusów i tłumy na drodze do Chochołowskiej. Nie chciałem, patrzeć jak krokusy są deptane... A był to kwietniowy poniedziałek. Chyba wszyscy tam pojechali, bo wybrałem się w zamian nad Morskie Oko i nie było prawie nikogo
