Re: Stara Roztoka zgłoś
i stało się. Wacław rozwiązał zagadkę. rzeczywiście to przez mój apetyt były tylko parówki (Ibo tych nie lubię)
. obiecuję, że w tym roku będę jadał mniej.....
. co do MOka, zgadzam się z Lambo. a ci taternyky, to chyba chadzają wokół stawu. Obwiesi się taki szpejem i cytuje, mniej lub bardziej udolnie, przeczytane przewodniki. W Roztoce zawsze mieszkał śp. Jutrek Kukuczka i o 3-4 rano wychodził z całym maj\danem na Kazalnice (wazyło to do 50 kg), nigdy nie pozwolił się podwieźć Pawłowskiemu (trenował tak przed Himalajami). Nigdy nic mu nie wystawało z plecaka, nie dzwonił metalem, nie chadzał w duposforze przed schroniskiem. nawet jak zamokły mu liny nie suszył ich w jadalni. Nikt nie wiedział kto idzie i co dźwiga. Po prostu KLASA. a teraz skończy to to kurs skałkowy o prawdziwej wspinaczce pojęcia żadnego a przed schroniskiem zachowuje się tak jakby przed chwilą zszedł z K2. Mali ludzie z wieklkimi kompleksami. ale tak też musi być. To też część krajobrazu 
. obiecuję, że w tym roku będę jadał mniej.....
. co do MOka, zgadzam się z Lambo. a ci taternyky, to chyba chadzają wokół stawu. Obwiesi się taki szpejem i cytuje, mniej lub bardziej udolnie, przeczytane przewodniki. W Roztoce zawsze mieszkał śp. Jutrek Kukuczka i o 3-4 rano wychodził z całym maj\danem na Kazalnice (wazyło to do 50 kg), nigdy nie pozwolił się podwieźć Pawłowskiemu (trenował tak przed Himalajami). Nigdy nic mu nie wystawało z plecaka, nie dzwonił metalem, nie chadzał w duposforze przed schroniskiem. nawet jak zamokły mu liny nie suszył ich w jadalni. Nikt nie wiedział kto idzie i co dźwiga. Po prostu KLASA. a teraz skończy to to kurs skałkowy o prawdziwej wspinaczce pojęcia żadnego a przed schroniskiem zachowuje się tak jakby przed chwilą zszedł z K2. Mali ludzie z wieklkimi kompleksami. ale tak też musi być. To też część krajobrazu 
