Re: Stara Roztoka zgłoś
Dorito, a ja zaczynam trochę Bombla rozumieć. i to po wpisie o bywniu w Roztoce od czasów Janiny Pawłowskiej. zna, wspomniane przeze mnie, koligacje rodzinne, czyli najpewniej przyjaźnił się z Rodzinami Pawłowskich i Krzeptowskich. Na forum jesteśmy anonimowi, nie wiadaomo kto pisze i czy aby nie fantazjuje. a , o czym była już tu mowa, chwalenie się (mniej lub bardziej prawdopodobnymi) znajomościami ze znanymi góralami nie jest rzadkością. Być może spotkałem Bombla, być może wypiliśmy nawet kawę w towarzystwie Marka Pawłowskiego, czy Pani Grażyny. Przyjeżdzając ponad dwadzieścia lat do Roztoki kilka razy w roku czasem byłem zaproszony przez Gospodarzy do Jadalenki na kawę i bywali tam także inni, nieznani mi, ich znajomi. Stąd spotkania z Bomblem nie wykluczam. Nie mogę nazwać swej znajomości z nimi zażyłą, czy przyjaźnią, ale po prostu znajomością. Chyba Bomblowi chodzi o to, by nikt nie wycierał sobie gębuchy jego przyjaciółmi. Więc Bomblu kończąc: jeżeli będę pisał o Rodzinach zawsze napiszę Państwo Pawłowscy, Krzeptowscy czy Krupowie. Jeżeli piszę o osobach związanych z Tatrami i znanych turystom będę pisał Marek Pawłowski, Józek Krzeptowski i Anna Krupa. A dzierżawcę Ornaka świadomie określiłm ,,ojcem olimpijki" a nie inaczej.... Pozdrawiam Ciebie i tych, którzy wzięli mnie w obronę 

