Re: Stara Roztoka zgłoś
Zauważcie Szanowni Forumowicze, że P. Bombel to niemłody już gość,/pewnie w moim wieku/ iktóry znienacka poczuł się , moim zdaniem niedowartościowany. Ma takie "ego", że zwichrował ten sympatycznie rozwijający się temat, by dowieść swoich wydumanych, a myślę że biorących się z kompleksów - racji. Staje w obronie Człowieka, którego przed Nikim nie trzeba bronić. Wymyślił tak sobie. Może i rację ma, może i mnie gdzieś tam uratował przed laty, gdy bywałem I raz w życiu w Roztoce , choć ja sobie nie przypomninam, by mnie ktoś wtedy potrzebował ratować. Jedyne, co mogę stwierdzić, to to, że diablo zmęczony, bo wtedy chodziłem ostro, później także z córkami, nie stać nas było/ nawet fizycznie/ by gaworzyć wieczorami w gronie "pomazańców tatrzańskich" w jadalence. Przyznaję się zatem, że nie znam p. Bombela i myślę - na odwrót też!. Nie mam czego żałować, gdy czytam kolejne posty Tegoż autora.!
W skrócie widzę to tak: nasza kultura nie pozwala dać kulturalny odpór Bombelowi. Kulturowo się nie rozumiemy, choć były z naszej strony gesty i ustępstwa. Trzeba to przetrzymać. JanoP przy nim to gość/pikuś - można się było domyślać o co mu chodzi.! Ostatnie zdania postu Stanisława /goralsa, to temat zasługujący na całkiem inną dyskusję i nazwę. np. Nowa Roztoka. /może już bez udziału Bombela?! Pozdrawiam.
W skrócie widzę to tak: nasza kultura nie pozwala dać kulturalny odpór Bombelowi. Kulturowo się nie rozumiemy, choć były z naszej strony gesty i ustępstwa. Trzeba to przetrzymać. JanoP przy nim to gość/pikuś - można się było domyślać o co mu chodzi.! Ostatnie zdania postu Stanisława /goralsa, to temat zasługujący na całkiem inną dyskusję i nazwę. np. Nowa Roztoka. /może już bez udziału Bombela?! Pozdrawiam.
