Re: Plany... zgłoś
Wizyta w "oku" grawantowana, jeszcze nie wiem kiedy, ale chyba się uda przed Tobą.
A ze mną coś jest nie tak, bo zastanawiałam się nad jednym pytaniem i nie umiem sobie na nie odpowiedzieć. Jak wdrapię się na jakiś "czubek" (mówię o Tatrach Polskich, bo w Słowackich to prawie nic nie znam, poza Bystrą, Błyszczem i Polskim Grzebieniem), to do porządku może przywołać mnie tylko spojrzenie na zegarek. Po prostu nie chce mi się zejść i to nie dlatego, że zejście jest gorsze niż wejście.
I mam pytanie do Wszystkich bez wyjątku. Czy Wy tak macie? Czy to jest tylko moja przypadłość?
A ze mną coś jest nie tak, bo zastanawiałam się nad jednym pytaniem i nie umiem sobie na nie odpowiedzieć. Jak wdrapię się na jakiś "czubek" (mówię o Tatrach Polskich, bo w Słowackich to prawie nic nie znam, poza Bystrą, Błyszczem i Polskim Grzebieniem), to do porządku może przywołać mnie tylko spojrzenie na zegarek. Po prostu nie chce mi się zejść i to nie dlatego, że zejście jest gorsze niż wejście.
I mam pytanie do Wszystkich bez wyjątku. Czy Wy tak macie? Czy to jest tylko moja przypadłość?

