Re: Plany... zgłoś
waclawhetman
może wkrótce sprawa się wyjaśni i zrozumiesz dlaczego, to napisałam, bo Ewa i ewalina to ja, a nie rżący koń czy osioł. Cierpliwości. Spotkanie nadal aktualne i może nawet razem, pójdziemy w góry. Po spotkaniu w Roztoce wszystko będzie jasne. Ja drogę do Roztoki znam. Nie jestem obrażalska, ale muszę zdemaskować tego klona, a nie jest to łatwe dla mnie, bo w realu ja z takimi ludźmi nie mam do czynienia. Będe Cię traktowała jak wszystkich forumowiczów i każdy dostanie odpowiedź, bo każdy pisze tu na swój rachunek. I tylko przez szacunek dla Ciebie Tobie jedynemu dziś odpowiadam.
może wkrótce sprawa się wyjaśni i zrozumiesz dlaczego, to napisałam, bo Ewa i ewalina to ja, a nie rżący koń czy osioł. Cierpliwości. Spotkanie nadal aktualne i może nawet razem, pójdziemy w góry. Po spotkaniu w Roztoce wszystko będzie jasne. Ja drogę do Roztoki znam. Nie jestem obrażalska, ale muszę zdemaskować tego klona, a nie jest to łatwe dla mnie, bo w realu ja z takimi ludźmi nie mam do czynienia. Będe Cię traktowała jak wszystkich forumowiczów i każdy dostanie odpowiedź, bo każdy pisze tu na swój rachunek. I tylko przez szacunek dla Ciebie Tobie jedynemu dziś odpowiadam.
