Re: Plany... zgłoś
Znam, ale wolę żartować na temat g...a (jako rynsztokowcowi nieźle mi idzie
i to nie od dzisiaj
mam to we krwi - kurcze, a może by tak zamiast się z tego cieszyć, uderzyć się w klatę i przyznać do winy
), niż najazdu z kosą na sztorc na Jaworzynę - w tej kwestii ma poczucie humoru III Rzeszy (co nie znaczy, że potępiam Wasze poczucie humoru). Apropos samej Jaworzyny - tyle razy przejeżdżalam przez Jaworzynę i nigdy się tam nie zatrzymaliśmy. Wciąż tęsknym okiem spoglądam na uroczy, drewniany kościółek... Ale, ale - Jaworzyna nie załatwia mi kwestii mety u podnóża Zachodnich.
i to nie od dzisiaj
mam to we krwi - kurcze, a może by tak zamiast się z tego cieszyć, uderzyć się w klatę i przyznać do winy
), niż najazdu z kosą na sztorc na Jaworzynę - w tej kwestii ma poczucie humoru III Rzeszy (co nie znaczy, że potępiam Wasze poczucie humoru). Apropos samej Jaworzyny - tyle razy przejeżdżalam przez Jaworzynę i nigdy się tam nie zatrzymaliśmy. Wciąż tęsknym okiem spoglądam na uroczy, drewniany kościółek... Ale, ale - Jaworzyna nie załatwia mi kwestii mety u podnóża Zachodnich.